Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Zaspamuję Was nieco zdjęciami znad Jeziora Nezyderskiego* (nie mam pojęcia, skąd takie a nie inne tłumaczenie, bo do Neusiedler See daleko). Jezioro leży na granicy Austrii i Węgier i jest największym w Europie obszarem bezodpływowym. Być może dlatego przybiera zupełnie inne kolory niż niebieściutkie jeziora karynckie, ale bardzo miło spędza się tam czas.
*
pl.wikipedia.org/wiki/Jezioro_Nezyderskie
c.d.n.
Wiem, że to nie po naszemu, ale i tak jakoś śmiesznie. I jeszcze ten kePap
Proszę Państwa, wiosna!
PS. Sorry za jakość i za "pod światło", zdjęcie robione na szybko telefonem, a kwiatki za moment przekwitną
Toaleta w Aumann Cafe to miejsce bez wątpienia ciekawe. Mnie zafascynowały krzywizny i ołtarzyk, na którym siedzi Barbie i Ken.
I gra tam "San Francisco (Be Sure to Wear Flowers in Your Hair)", a podłoga jest złota
Taka mała gra słów znaleziona na Uniwersytecie Wiedeńskim. Dla niewtajemniczonych: 'Aufzug' to winda, 'Zug' to pociąg, kolejka, a 'saufen' to pić, chlać
Bo PЯOSZĘ Państwa, tego jeszcze nie GЯALI!
Kiedyś reklamy reklamy Raiffeisena były fajne, nawet swego czasu pojawiły się na blogu.
Ale ta reklama jest jakaś taka nie teges.
Poniżej tłumaczenie.
www.youtube.com/(…)RaiffeisenCLUB…
Tak właściwie to Burt był całkiem normalnym dzieckiem. Krzyczał, gdy był głodny i machał nóżkami, gdy był szczęśliwy. Mimo to, dla innych Burt był odmieńcem.
Ale wkrótce jego inność stała się czynnikiem przyciągającym otoczenie. Stawiano mu napoje i chciano z nim tańczyć.
Burt był nagle lubiany.
Przyjdź w jeszcze raz w dzień i odbierz swój Burtowy plecak.
-
mru:
-
Persephone:
-
mru:
Pokaż wszystkie (4) ›